Poniżej nagranie koncertu z Los Angeles.
Na początku trochę za dużo paplaniny ale zawsze można przewinąć. Słaba jakość (i jeszcze ten niedziałający mikrofon :/ )
W każdym razie jako ciekawostka:
Poniżej nagranie koncertu z Los Angeles.
Na początku trochę za dużo paplaniny ale zawsze można przewinąć. Słaba jakość (i jeszcze ten niedziałający mikrofon :/ )
W każdym razie jako ciekawostka:
Dla KISS’ów ogień nie straszny. Co więcej, z tej okazji postanowili zagrać „Firehouse”
Poniżej promo zespołu i ich nowego albumu, który już niebawem oraz najnowsza sesja fotograficzna.
Cytując za stroną polskiego Roadrunner Records zespół legenda niedługo powróci z nowym wydawnictwem właśnie pod ich banderą w składzie: Tommy Thayer, Paul Stanley, Gene Simmons oraz Eric Singer.
Album ma być wydany w wersji zwykłej i rozszerzonej wraz z największymi hitami Kiss, a także z DVD i innymi rarytasami.
Nie wiem jak wy, ale dla mnie Kiss to zawsze pozytywna energia i zawsze z chęcią posłucham.