Czy to stoner rock czy stoner metal zatrzymam się wszędzie gdzie usłyszę taką muzykę. Cieszy też fakt, że powstają nowe zespoły nawet w Polsce, które starają się grać w tym stylu, a niektórym to całkiem dobrze wychodzi. Mieszanka doomu i psychodeli. Zazwyczaj wymienia się takie zespoły jak Black Sabbath mówiąc o inspiracji muzyków stonerowych. Coś w tym jest.
Niezmiennie królem pozostaje Kyuss ojciec stoner’a i raczej każdy to powie (ja powiem). Niestety zespół nie grywa razem co nie oznacza, że członkowie tej kapeli nie udzielają się w ogóle. Wszyscy są aktywni i mają się dobrze.
A co robią to poniżej.
John Garcia – świetny ex-wokalista Kyuss udzielał się w wielu projektach. Do dzisiaj usłyszeć można go na koncertach z zespołem Hermano. Swoją drogą, Hermano planuje trasę koncertową po Europie. Miała się udać w tym roku, ale niestety nie wyszło. Mam nadzieję, że się uda w przyszłym i że przyjadą do Polski. Na ich Myspace można było przeczytać o propozycjach miejsc koncertów w Europie, które mieli wpisywać fani. Tak też robili. Polski fansajt zorganizował nawet petycję: www.hermano.pl/petycja
Garcia udzielał się również w takich formacjach jak Unida czy Slo Burn.
Josh Homme – chyba nie trzeba przedstawiać tego Pana, bo chyba zrobił największą medialna karierę no i muzyczną oczywiście też. Udziela się w jednym z moich ulubionych zespołów z półki muzyki lżejszej
Queens Of The Stone Age, który to ostatnio dość odskoczył od muzyki stonerowej, ale i tak jest ciekawym kawałkiem twórczości.
Nick Oliveri – ex-basista Kyuss zahaczył również o Queens Of The Stone Age. Bardzo wyrazisty pan. Warty uwagi jest jednak jego projekt – Mondo Generator (nazwa wzięła się oczywiście z dorobku Kyuss, Mondo Generator to utwór z albumu Blues For The Red Sun)
Brant Bjork – ex-perkusista Kyuss. Jego działalność jest również szeroka. Zahaczył o Fu Manchu. Głównie udziela się solowo.
Kyuss to wzór i ojciec gatunku, a przynajmniej tak się zwykło uważać (i ja tak uważam). Jednak warto napisać o kilku formacjach, które mają olbrzymi wpływ na ten gatunek muzyczny. Warto przypomnieć niektórym o pani PJ Harvey (lubię oglądać jej koncerty). Wraz z Josh’em Homme skutecznie produkowali kawał dobrej muzyki w Desert Sessions. W projekcie brało udział wielu artystów, ale o PJ warto pisać bo to bardzo utalentowany muzyk.
Oprócz wszystkich już wymienionych napisać wiele dobrego można o Orange Goblin. Pamietam koncert we Wrocławiu zagrany razem z Polskim Corruption. Warto bywać na takich imprezach. Obok Orange Goblin często wymienia się Corrosion of Conformity lub Electric Wizard, a czasami Monster Magnet.
Dla mnie Karma to Burn jest jednym z lepszych zespołów grających w klimacie.
Wiem, że potraktowałem temat po łebkach, ale myślę, że chociaż takie przybliżenie tematu jest dobre. Pod spodem muzyka, z która warto się zapoznać. Warto się również zapoznać z Google.pl
Podobne wpisy:
Tags: Karma to Burn, Kyuss, qotsa, stoner rock
